Suczka Cobra zakończyła służbę w Sejmie RP. Pracowała tam 8 lat i była jednym z pierwszych psów Straży Marszałkowskiej. Przez ten czas niestrudzenie czuwała nad bezpieczeństwem w gmachu budynku. Do jej zadań należało na przykład sprawdzenie czy w salach nie znajdują materiały wybuchowe.
Żegnając Cobrę marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powiedział do suczki „nienaganna opinia, brak kar dyscyplinarnych, nigdy nie szczekałaś w Sejmie. Dobra, podpisane. Od jutra masz wolne. Spocznij!”.
Żartobliwe wideo z „rozmowy” polityka z psem w gabinecie zostało zamieszczone w mediach.
Po zakończeniu służby, pierwszeństwo do zaopiekowania się psem ma jego dotychczasowy przewodnik. Kancelaria Sejmu zaś pokrywa wszystkie koszty opieki weterynaryjnej nawet na emeryturze czworonoga.