R E K L A M A
R E K L A M A

Polska chciała wstrzymać umowę UE-Mercosur. TSUE odrzucił wniosek

Trybunał Sprawiedliwości UE we wtorek odmówił zawieszenia decyzji Rady UE dotyczącej zgody na tymczasowe stosowanie umowy UE-Mercosur, oddalając tym samym wniosek Polski w tej sprawie. Polska wnioskowała o pilne wstrzymanie unijnych regulacji dotyczących wymiany handlowej z Mercosurem, w którego skład wchodzą Brazylia, Argentyna, Paragwaj i Urugwaj. Jest też jedynym państwem członkowskim UE, które skierowało umowę handlową z tym ugrupowaniem do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Fot. Pexels

Argumenty nie przekonały TSE

Polska zaskarżyła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej decyzję Rady UE zezwalającą na tymczasowe stosowanie umowy przejściowej. Skargę o unieważnienie tej decyzji Warszawa złożyła 10 maja 2026 roku. Jednocześnie wniosła o zastosowanie środka tymczasowego, który miałby wstrzymać wykonanie zaskarżonej decyzji do czasu rozstrzygnięcia sprawy.

Polski rząd argumentował, że okoliczności przyjęcia decyzji Rady przemawiają za jej pilnym zawieszeniem. W skardze wskazano m.in. na naruszenie postanowień traktatowych, przekroczenie uprawnień oraz złamanie zasady lojalnej współpracy między państwami członkowskimi a instytucjami UE.

Wiceprezes TSUE nie uwzględnił jednak tego stanowiska. Z uzasadnienia postanowienia wynika, że Polska nie udowodniła w wystarczającym stopniu, iż dalsze wykonywanie decyzji może doprowadzić do poważnych i nieodwracalnych konsekwencji. Trybunał uznał również, że przedstawione przez stronę polską argumenty nie pozwalały określić prawdopodobieństwa ani nieuchronności wystąpienia takiej szkody.

Postanowienie odnosiło się wyłącznie do wniosku o tymczasowe zawieszenie wykonania decyzji, a nie do zasadności całej skargi. Umowa przejściowa, której stosowanie Polska chciała wstrzymać, przewiduje zniesienie ceł na ponad 90 proc. towarów sprowadzanych z państw Ameryki Południowej.

Szłapka krytycznie wobec PiS

Do decyzji TSUE odniósł się na konferencji prasowej rzecznik polskiego rządu Adam Szłapka. Przypomniał, że negocjacje dotyczące porozumienia trwały przez wiele lat, a ich przebieg był związany również z wcześniejszymi rozstrzygnięciami politycznymi podejmowanymi na szczeblu Unii Europejskiej.

Rzecznik rządu podkreślił, że Polska zdecydowała się zakwestionować przyjęte rozwiązania, kierując się ochroną własnych interesów. Zwrócił jednocześnie uwagę, że obecna sytuacja jest efektem wieloletnich prac nad porozumieniem z Mercosurem, które początkowo były prowadzone na szczeblu Rady Europejskiej. Adam Szłapka krytycznie ocenił również działania wcześniejszych gabinetów, którym zarzucił niewystarczającą ochronę polskich interesów podczas wdrażania ustaleń dotyczących umowy.

W czasach, kiedy premierem była Beata Szydło i później Mateusz Morawiecki, jednoznacznie przyjęte konkluzje z posiedzeń Rady Europejskiej nawoływały do przyspieszenia i bardzo szerokiego traktowania umowy z państwami Mercosur – ocenił Szłapka. – Natomiast na poziomie wykonawczym, jeśli chodzi o nasze interesy, to rząd Morawieckiego nie zabezpieczył interesu polskiego w żaden sposób.

Szłapka wskazał, że według danych resortowych eksport polskich produktów rolnych do krajów Mercosur wzrósł z 4,6 do 5,9 mln euro, podczas gdy import z tego kierunku spadł. Rzecznik ocenił, że zastosowane w umowie zabezpieczenia skutecznie chronią polski rynek, krytykując przy tym poprzednie rządy za brak działań w tej sprawie.

Czym jest umowa UE-Mercosur?

Umowa UE–Mercosur stanowi porozumienie handlowe między Unią Europejską a państwami Mercosuru: Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem. Ma ono stopniowo ułatwiać handel między obiema stronami, między innymi poprzez obniżanie lub znoszenie ceł na większość towarów oraz zwiększenie dostępu do rynków. W przypadku rolnictwa porozumienie przewiduje również określone limity i zabezpieczenia dla wrażliwych produktów, aby ograniczyć wpływ zwiększonego importu na unijnych producentów.

Umowa ta jest tymczasowo stosowana od 1 maja 2026 roku, a postępowanie przed TSUE nadal trwa. Brak zgody na jej zawieszenie nie oznacza jednak zakończenia sprawy ani przesądzenia o jej legalności. Wiceprezes Trybunału oceniał jedynie, czy do czasu wydania ostatecznego wyroku należy wstrzymać wykonanie decyzji Rady UE. Ostateczna ocena zgodności tej decyzji z prawem Unii zostanie dokonana w głównym postępowaniu.

2026-09-30

SJS na podst. Salon24, Interia