R E K L A M A
R E K L A M A

Zabawa w berka [FELIETON LISA]

Wielkie namiętności wzbudziła, według mnie zupełnie niesłusznie, kandydatura Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Według mnie nie dlatego, że jest to kandydatura zła, ale dlatego, że jest to kandydatura Tuska, więc kto z różnych powodów chce walnąć Tuska w łeb, wali go w łeb Berkiem, co stanowi nową wersję znanej chyba nam wszystkim z dzieciństwa gry w berka.

Rys. Tomasz Wilczkiewicz

Berka i jego kandydaturę krytykują ludzie rozmaici, od prof. Matczaka, przez Krystynę Pawłowicz, po dziennikarzy symetrystów, szczególnie z redakcji, które kilka lat temu brały pieniądze od Ziobry i Romanowskiego, z Funduszu Sprawiedliwości, czyli były beneficjentami przestępstwa, bo nie na de facto łapówki za dobrą prasę były te pieniądze przeznaczone.

Charakterystyczne, że krytycy ci nie twierdzą, że Berek jest zły, niekompetentny i na sędziego się nie nadaje i sędzią będzie złym. Twierdzą, że kandydatem jest złym i sędzią być nie powinien, bo był współpracownikiem Tuska.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-08-26

Tomasz Lis