Podczas gdy w krajach takich jak Wielka Brytania czy USA standardem jest lekki lunch i obfita kolacja, nowa dyscyplina naukowa – chronożywienie – sugeruje, że to błąd. Okazuje się bowiem, że dla naszego zdrowia kluczowe jest nie tylko to, co kładziemy na talerzu, ale przede wszystkim to, kiedy to zjadamy.
Nasz organizm funkcjonuje w rytmie dobowym, który reguluje niemal każdy aspekt fizjologii. Jak zauważa prof. Frank Scheer z Bostonu, z biologicznego punktu widzenia rano i wieczorem jesteśmy zupełnie innymi ludźmi. Spożywanie posiłków w czasie, gdy nasz wewnętrzny zegar szykuje się do snu, prowadzi do tzw. niezgodności dobowej.
Lepiej wcześniej niż później
Badania dr Marty Garaulet z Uniwersytetu w Murcji wykazały, że osoby jedzące obiad wcześniej chudną znacznie szybciej niż te, które ten sam posiłek spożywają później. Z kolei z badań na grupie zdrowych kobiet wynika, że późny obiad skutkuje gorszym wynikiem badania poziomu cukru we krwi i mniejszym spalaniem węglowodanów. Późne jedzenie zaburza też wydzielanie leptyny – hormonu sytości – sprawiając, że następnego dnia odczuwamy większy głód, a nasz organizm zamiast spalać tłuszcz, zaczyna go magazynować.
Jedzenie tuż przed snem uderza w gospodarkę insulinową. Gdy poziom melatoniny rośnie, organizm gorzej radzi sobie z trawieniem glukozy. Badania wykazują, że posiłek zjedzony godzinę przed snem powoduje znacznie wyższy poziom cukru we krwi niż ten spożyty cztery godziny wcześniej. Z czasem może to zwiększyć ryzyko cukrzycy typu 2 oraz chorób układu krążenia. Francuskie analizy na grupie 100 tysięcy osób potwierdzają, że wcześniejsza kolacja i dłuższy post nocny sprzyjają ochronie serca.
Wskazówki ekspertów są proste. Powinniśmy dążyć do spożywania największego posiłku wcześniej w ciągu dnia, a kolację zjadać co najmniej trzy godziny przed snem. Rano warto sięgać po węglowodany bogate w błonnik, natomiast wieczorem wybierać lekkie posiłki bogate w białko i tryptofan (np. ryby, drób), które poprawiają jakość snu. Nasz wewnętrzny zegar działa bez przerwy – pora zacząć go słuchać.