R E K L A M A
R E K L A M A

Absolutnie niepowtarzalny. Żegnamy Jana Frycza

Nie należał do artystów, którzy zabiegali o popularność. Nie potrzebował czerwonych dywanów ani nieustannego przypominania, że istnieje. Wystarczało, że wchodził na scenę albo pojawiał się w kadrze. Głos, spojrzenie, pauza, ironiczny grymas – i przestrzeń należała do niego. Potrafił być arystokratą i gangsterem, inteligentem i człowiekiem przegranym, ojcem, kochankiem, tyranem, błaznem...

„Ślepnąc od świateł” Fot. materiały prasowe HBO

Teatr Narodowy poinformował, że Jan Frycz zmarł w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych. Był ciężko chory, ale o chorobie nie chciał mówić publicznie. Łączył intensywne leczenie z pracą na scenie. Według doniesień udawał się na zabiegi chemioterapii bezpośrednio z prób. Nie zwalniał tempa i miał plany na kolejny sezon. Jan Englert, który przez lata występował z Fryczem, wspominał jego niezwykłą determinację i hart ducha: – Przyglądałem się jego walce z niszczącą, dręczącą chorobą. Ciężko chorując, zbudował kilka wspaniałych ról. Pracował cały czas. Koledzy z teatru żegnali go jako „nie tylko wielkiego artystę, ale i przyjaciela” – kogoś, czyjego śmiechu, rozmów i analiz będzie brakowało w codziennym życiu zespołu. Jeszcze w tygodniu poprzedzającym śmierć rozpoczął próby do „Orestei” w reżyserii Luka Percevala. Premiera była wyznaczona na 10 października. W maju dostał nagrodę aktorską na Kaliskich Spotkaniach Teatralnych za Króla w „Termopilach polskich” Jana Klaty. W minionym sezonie grał również Gloucestera w „Królu Learze” i występował w „Jak być kochaną”. Należał do pokolenia, dla którego zawód aktora był zobowiązaniem, a nie projektem wizerunkowym. Przychodziło się na próbę. Pracowało. Szukało właściwego tonu, rytmu i temperatury sceny. Arkadiusz Janiczek, przez lata jego partner w Teatrze Narodowym, zapamiętał niezwykły słuch Frycza na dialog i jego kulturę pracy. – To był mistrz, który nie wykazywał żadnej rutyny.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-08-24

Beata Janiak


Wiadomości
Jedni zyskają, inni dołożą. Nowe podatki od rządu, czyli pułapka na Nawrockiego
Jan Rojewski
Absolutnie niepowtarzalny. Żegnamy Jana Frycza
Beata Janiak
Nowa wojna, stare przygotowania. Ekspert wskazuje słabości polskiej armii
Krzysztof Różycki
Społeczeństwo
Estradowe powroty. Beatlesi, Blackmore, Neil Young i Alice Cooper znów zachwycają
Grzegorz Walenda
Mistrzostwa w Birmingham. Lekkoatleci bez złota, sprawozdawcy na medal
Andrzej Maślankiewicz
Nowe euro ma łączyć Europejczyków. Projekty banknotów już budzą emocje
PKU na podst.: ECB.europa.eu, Euronews, FAZ
Świat/Peryskop
Według Mroziewicza. Rozważanie o Ceucie
Krzysztof Mroziewicz
Niebezpieczne dworce. Niemiecka kolej zamierza zwiększyć liczbę pracowników ochrony
(LS) na podst.: welt.de, sueddeutschezeitung.de, morgenpost.de, merkur.de, euro news.com
Jeden syn ma zostać żołnierzem Rosji. Drugi już walczy przeciw Ukrainie
CEZ na podst.: focus.ua, pravda.com.ua, nv.ua
Lifestyle/Zdrowie
Kolacja przed snem to zły pomysł? Naukowcy mają odpowiedź
A.M. na podst. BBC Health
Zablokowany nos, katar, osłabiony węch. To mogą być polipy nosa
Andrzej Marciniak
Ewa Wachowicz: Sernik jogurtowy na zimno
Ewa Wachowicz
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Trzęsienie ziemi w Indonezji. Co najmniej 68 osób nie żyje
M.K. opr. na podst. tvp.info
Największy elektryczny samolot pasażerski świata poleciał
G.K. opr. na podst. geekweek.interia.pl
Kobiety w polskiej armii nie są już wyjątkiem. Służy ich niemal 37 tysięcy
G.K. opr. na podst. geekweek.interia.pl