Donald Trump opublikował na platformie Truth Social mapę przedstawiającą cieśninę Ormuz z podpisem „nowe terytorium USA”. 80-letni amerykański przywódca już wcześniej sugerował, że może ogłosić ten szlak wodny częścią Stanów Zjednoczonych i oświadczył, że to „świetny pomysł”.
Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Zatoką Omańską. W rejonie tym doszło do walk pomiędzy USA i Iranem i blokady, co wywołało światowy kryzys paliwowy z powodu uwięzionych tam licznych tankowców. Teheran wezwał Donalda Trumpa do spełnienia warunków zerwanego porozumienia. W odpowiedzi amerykański prezydent pokazał mapę z wymownym napisem.
Eksperci odnoszą się jednak do tej sensacyjnej informacji sceptycznie, twierdząc, że deklaracja prezydenta nie wystarczy. I aby odbyło się to zgodnie z prawem potrzebna by była m.in. zgoda Iranu, bo dotyczy to części jego wód terytorialnych. Do tego międzynarodowe prawo zakazuje jednostronnej aneksji, gdyż jest ona sprzeczna z Kartą Narodów Zjednoczonych, która mówi, że zbiorniki wodne, mogą zostać przejęte wyłącznie na mocy porozumienia lub cesji.
Amerykański prezydent lubi zaskakiwać i uparcie dążyć do obranych przez siebie celów. To nie pierwsze jego zakusy terytorialne. Wcześniej proponował m.in. by Kanada została „51. stanem”, a także rozważał przejęcie Grenlandii, co groziło rozłamem w NATO.