Winny był kierowca?
Węgierska policja wszczęła postępowanie wobec kierowcy polskiego autokaru, który uczestniczył w tragicznym wypadku. Jak poinformował rzecznik policji regionu Borsod-Abaúj-Zemplén Rudolf Varga, mężczyźnie zarzucono zaniedbanie, które mogło doprowadzić do katastrofy w ruchu drogowym z licznymi ofiarami. Kierowca został zatrzymany i przesłuchany. Badanie alkomatem wykazało, że w chwili zdarzenia był trzeźwy. Według informacji węgierskiej agencji MTI w najbliższych dniach sąd może podjąć decyzję w sprawie jego aresztowania.
Śledczy analizują różne możliwe przyczyny wypadku, w tym hipotezę, że kierowca mógł zasnąć podczas jazdy. Istotnych informacji może dostarczyć tachograf zamontowany w autokarze. Urządzenie rejestruje m.in. czas prowadzenia pojazdu, przerwy i okresy odpoczynku, a także dane dotyczące prędkości i sposobu jazdy. Analiza zapisów pozwoli śledczym odtworzyć przebieg pracy kierowcy przed wypadkiem i sprawdzić, czy przestrzegał on obowiązujących norm dotyczących czasu jazdy oraz odpoczynku.
Właściciel firmy przewozowej Tadeusz Dykas przekazał Polskiemu Radiu 24, że autokarem podróżowało dwóch doświadczonych kierowców, którzy wielokrotnie pokonywali tę trasę. Jak zaznaczył, na tym etapie nie jest jeszcze znana przyczyna tragedii, a szczegółowe okoliczności wypadku ustalają służby.
Śmierć poniosło 12 osób
Przypomnijmy, że do wypadku doszło w niedzielę około godziny 1 w nocy na autostradzie M3, w pobliżu miejscowości Mezőkeresztes w północno-wschodniej części Węgier. Autokarem wracającym z pielgrzymki w Medziugorie w Bośni i Hercegowinie podróżowało 59 obywateli Polski.
W wyniku katastrofy śmierć poniosło 12 osób, natomiast 10 poszkodowanych w stanie ciężkim zostało przewiezionych do węgierskich szpitali. Wszystkie ofiary śmiertelne były dorosłymi mieszkańcami województwa podkarpackiego. Pozostałych 37 pasażerów doznało lekkich obrażeń.
Rzecznik rządu Adam Szłapka przekazał podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że jeszcze tego samego wieczoru zaplanowano pierwszy transport poszkodowanych Polaków do kraju. Samolot, z około 20 osobami na pokładzie, ma zatrzymać się w Rzeszowie, skąd pacjenci zostaną skierowani przede wszystkim do placówek medycznych na Podkarpaciu.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda poinformowała natomiast, że od poniedziałkowego rana przedstawiciele polskiego personelu medycznego odwiedzają cztery węgierskie szpitale, do których trafiły osoby poszkodowane w wypadku.