W dużych miastach nawet w mieszkaniach komunalnych czynsz z mediami to ponad tysiąc złotych. A kryterium do pomocy społecznej dla osoby samotnej wynosi 1010 zł. Niemal połowa ludności kraju, 17 milionów osób, doświadcza niedostatku. Osiągają dochód poniżej minimum socjalnego. Dla osoby samotnie gospodarującej minimum socjalne w cenach pierwszego kwartału 2024 roku szacowano na około 1770 zł miesięcznie, przy określonej strukturze wydatków obejmujących żywność, mieszkanie, transport, zdrowie oraz utrzymanie więzi społecznych. Jest to wartość orientacyjna, która pokazuje, poniżej jakiego poziomu trudno mówić o godnym zaspokojeniu podstawowych potrzeb.
Osoba uzyskująca dochód, który o kilka złotych przekracza 1010 zł, nie ma szans na zasiłek. Wystarczy, że w okresie grzewczym w mieszkaniu bez centralnego ogrzewania rachunek za prąd wystrzeli w górę, a regularne płacenie czynszu przestaje być możliwe. I to nie jest decyzja lokatora, tylko wynik prostej matematyki.
Częstym powodem zadłużenia czynszowego jest utrata dochodu. Większość ludzi w Polsce nie ma prawie żadnych oszczędności. Dwóch na trzech Polaków nie byłoby w stanie utrzymać się przez kilka miesięcy bez regularnej wypłaty. Coraz częściej zdarza się, że osoby niepełnosprawne, często niezdolne do pracy, zostają przez komisje ZUS cudownie uzdrowione. Wiąże się to z utratą zasiłku lub renty. Wtedy załamuje się budżet domowy. Trzeba pamiętać, że mało jest w Polsce tych, którzy nie spłacają jakiejś pożyczki. Często lichwiarskiej. Nacisk wierzycieli bywa tak brutalny, że zamiast płacić czynsz, płacą lichwiarzom, co otwiera drogę do eksmisji.
Ważnym elementem równowagi finansowej niezamożnych lokatorów jest dodatek mieszkaniowy. Według prawa istnienie długu czynszowego nie jest przeszkodą w otrzymywaniu tego dodatku. Jednak wiele gmin ignoruje przepisy i odmawia wypłaty tego dodatku osobom zalegającym z czynszem. A przecież jest to sytuacja, kiedy ów dodatek jest najbardziej potrzebny.
Co do zasady, osoby na umowach cy wilno praw nych (np. umowa-zlecenie) nie otrzymują wynagrodzenia za czas choroby. Choroba bywa więc często przyczyną zaległości czynszowych i eksmisji. Zwłaszcza choroby przewlekłe. Krytyczny bywa okres między początkiem kłopotów zdrowotnych a orzeczeniem o niepełnosprawności i przyznaniem jakiegoś świadczenia z tego tytułu.