Kolejne bombardowania
Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) poinformowało, że w środę wieczorem czasu wschodnioamerykańskiego, czyli około godz. 3 w Polsce, przeprowadzono drugą tego dnia serię uderzeń na cele w Iranie. Ataki wymierzone były m.in. w centra dowodzenia, stanowiska obrony przeciwlotniczej, instalacje związane z rakietami i dronami oraz obiekty odpowiedzialne za nadzór wybrzeża.
Jak przekazał CENTCOM, celem operacji jest ograniczenie zdolności Iranu do stwarzania zagrożenia dla statków handlowych przepływających przez cieśninę Ormuz. W działaniach wykorzystano precyzyjną amunicję, a uderzenia objęły kilka lokalizacji, w tym strategiczny port Bandar Abbas.
Wcześniej tego samego dnia amerykańskie siły przeprowadziły trwającą około 90 minut serię nalotów na stanowiska obrony wybrzeża oraz wyrzutnie pocisków manewrujących znajdujące się na wyspie Wielki Tunb. Położona ponad 20 kilometrów na południe od wyspy Keszm, w irańskiej prowincji Hormozgan, ma ona duże znaczenie strategiczne dla systemu obrony morskiej Iranu. Roszczenia do wyspy zgłaszają również Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Warunkiem jest porozumienie
Środa była piątym dniem z rzędu amerykańskich bombardowań celów w Iranie. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że operacje będą kontynuowane do czasu zawarcia porozumienia przez Teheran. Ostrzegł również, że w przypadku braku zmiany stanowiska Iranu ataki mogą zostać rozszerzone na kolejne elementy infrastruktury, w tym elektrownie i mosty. Jak zaznaczył, taka eskalacja mogłaby nastąpić już w przyszłym tygodniu.
Tego samego wieczoru Trump poinformował także, że Iran zgodził się na wyjazd z kraju amerykańskiej obywatelki, która była przetrzymywana przez irańskie władze od 2024 roku. Prezydent USA określił tę decyzję jako pozytywny i godny uznania gest.
Ekspert wątpi w sukces
Mark Esper, były sekretarz obrony USA z czasów pierwszej kadencji Donalda Trumpa, w rozmowie z „Financial Times” ocenił, że sama strategia oparta na bombardowaniach nie wpłynie na zmianę stanowiska Iranu ani jego dążenia do utrzymania kontroli nad cieśniną Ormuz.
Esper wyraził wątpliwość, czy wznowienie intensywnych nalotów prowadzonych przez dłuższy czas przyniosłoby istotne rezultaty. Podczas wtorkowego spotkania ekspertów ds. bezpieczeństwa narodowego w Aspen wskazał, że administracja Trumpa powinna rozważyć zastosowanie szeroko zakrojonej presji gospodarczej jako sposobu na rozwiązanie sporu dotyczącego cieśniny, który przyczynił się do wzrostu cen paliw na świecie.
Jego zdaniem Stany Zjednoczone mają do wyboru różne metody nacisku na Iran, w tym działania militarne na dużą skalę lub próbę osłabienia kraju poprzez środki ekonomiczne.