R E K L A M A
R E K L A M A

Le Pen zapowiedziała start w wyborach. Dozór elektroniczny jej w tym nie przeszkodzi

Liderka francuskiej skrajnej prawicy Marine Le Pen ogłosiła we wtorek, że planuje wystartować w wyborach prezydenckich w 2027 roku. Decyzję tę ogłosiła po tym, jak sąd apelacyjny orzekł, że nie obowiązuje jej już zakaz ubiegania się o funkcje publiczne. Zapowiedziała również skierowanie sprawy do sądu kasacyjnego.

Fot. Wikimedia

Zasądzona bransoletka

Marine Le Pen zapowiedziała w wywiadzie dla francuskiej telewizji TF1, że zamierza ubiegać się o urząd prezydenta Francji w wyborach zaplanowanych na wiosnę przyszłego roku. Liderka Zjednoczenia Narodowego poinformowała również, że złoży odwołanie do sądu kasacyjnego w związku z wtorkowym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Paryżu.

Sprawa dotyczy między innymi orzeczonego wobec niej dozoru elektronicznego. Zgodnie z wyrokiem Le Pen przez najbliższy rok ma nosić elektroniczną bransoletkę, co – jak oceniła – mogłoby znacząco utrudnić prowadzenie kampanii prezydenckiej. Wyraziła jednak nadzieję, że sąd kasacyjny zawiesi wykonanie tej części orzeczenia, co umożliwi jej udział w kampanii bez tego ograniczenia.

Odnosząc się do decyzji sądu apelacyjnego, Le Pen stwierdziła, że cieszy się z przywrócenia Francuzom możliwości swobodnego wyboru i podkreśliła, że ostateczny głos w tej sprawie należeć będzie do wyborców.

Zmiana wyroku

Należy w tym miejscu zaznaczyć, iż Sąd Apelacyjny w Paryżu uznał Marine Le Pen za winną sprzeniewierzenia środków Parlamentu Europejskiego i wymierzył jej karę trzech lat pozbawienia wolności, przy czym wykonanie dwóch lat zostało zawieszone. Pozostały rok polityczka ma odbyć w systemie dozoru elektronicznego. Szczegółowe warunki odbywania tej części kary zostaną ustalone w późniejszym terminie. Możliwe będzie jednak opuszczanie miejsca zamieszkania w określonych sytuacjach, między innymi z powodów zawodowych lub rodzinnych.

Le Pen została również ukarana grzywną w wysokości 100 tys. euro. Sąd orzekł także wobec niej 45-miesięczny zakaz ubiegania się o funkcje publiczne, z czego 30 miesięcy zawieszono. Pozostałe 15 miesięcy uznano już za odbyte, ponieważ okres ten liczony jest od wyroku sądu pierwszej instancji z 31 marca 2025 roku. Oznacza to złagodzenie wcześniejszego orzeczenia, które przewidywało pięcioletni zakaz kandydowania.

W efekcie wyroku apelacyjnego nie ma już formalnych przeszkód, aby liderka Zjednoczenia Narodowego wystartowała w wyborach prezydenckich we Francji, zaplanowanych na przełom kwietnia i maja 2027 roku.

Le Pen wyznaczyła premiera

Jeśli Marine Le Pen zrealizuje swoje zapowiedzi, będzie po raz czwarty ubiegać się o urząd prezydenta Francji. Wcześniej kandydowała w wyborach w 2012, 2017 oraz 2022 roku. W ostatnim z tych głosowań osiągnęła najlepszy wynik w historii francuskiej prawicy, zdobywając blisko 41,5 proc. głosów. W drugiej turze przegrała jednak z Emmanuelem Macronem, który uzyskał ponad 58,5 proc. poparcia.

Liderka Zjednoczenia Narodowego zapowiedziała również, że w przypadku zwycięstwa w wyborach prezydenckich funkcję premiera powierzy swojemu bliskiemu współpracownikowi Jordanowi Bardelli.

2026-07-08

SJS na podst. PAP, Interia, Polskie Radio 24