Dwukrotne próby referendum
Piotr R., były burmistrz podwarszawskiego Milanówka, sprawował urząd przez jedną kadencję, która zakończyła się w atmosferze licznych kontrowersji. W trakcie jego rządów mieszkańcy dwukrotnie podejmowali próby przeprowadzenia referendum mającego doprowadzić do jego odwołania. Z czasem poparcie dla burmistrza straciła także część radnych wcześniej mu sprzyjających.
Polityk mierzy się ze śledztwem, które — według naszych informacji uzyskanych przez portal Salon24 — dotyczy przemocy domowej. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Mazowieckim, a śledczy podejrzewają byłego burmistrza o znęcanie się nad osobą pozostającą w zależności oraz doprowadzanie jej do czynności seksualnych poprzez wykorzystanie tej relacji. Prokuratura nie ujawnia szczegółów ze względu na dobro pokrzywdzonych. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba, trwa przesłuchiwanie świadków wskazanych przez podejrzanego i jego obrońcę, po czym Piotr R. zostanie zapoznany z materiałem dowodowym.
Sprawa budzi duże zainteresowanie także dlatego, że Piotr R. od lat funkcjonuje w środowisku artystycznym i publicznie przedstawia się jako jeden z jego komentatorów. Pytania dotyczące śledztwa miały wywołać jego gwałtowną reakcję.
Motyw kenijskiej żony
Istotną postacią w tej sprawie jest była żona Piotra R., pochodząca z Kenii. Jeszcze w czasie, gdy pełnił funkcję burmistrza Milanówka, publicznie oskarżał jednego ze swoich współpracowników o rasizm i hejt po tym, jak ten przeszedł na stronę jego politycznych przeciwników.
Dziś Piotr R. nie mieszka już z rodziną. Jego była żona wyjechała wraz z trójką dzieci — dwoma synami i córką — na drugi koniec Polski. Kobieta nie utrzymuje obecnie kontaktów z byłym burmistrzem. W rozmowie z redakcją Salonu24 przyznała jedynie, że zdecydowała się na wyjazd, aby chronić swoje dzieci przed mężem.
Korzyści majątkowe w zamian za przysługi
To nie jedyne problemy byłego burmistrza. Media już wcześniej donosiły o procesie dotyczącym podejrzeń o przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Oskarżonymi są były burmistrz Milanówka Piotr R., urzędnik starostwa powiatowego Łukasz R., zajmujący się sprawami obronnymi, obroną cywilną i zarządzaniem kryzysowym, a także przedsiębiorca Marcin L.
W trakcie rozprawy Łukasz R. przyznał się do winy w ramach porozumienia z prokuraturą i wraz z obrońcą zawnioskował o karę grzywny w wysokości 2 tys. zł. Postępowanie wobec Piotra R. i Marcina L. zostało odroczone do 19 czerwca. Rozprawa z 29 maja nie zakończyła procesu.
Proces jest następstwem śledztwa zakończonego skierowaniem aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego w Grodzisku Mazowieckim. Obrona próbowała doprowadzić do przeniesienia sprawy do innego sądu, jednak ostatecznie pozostawiono ją do rozpoznania w Grodzisku Mazowieckim.
Według prokuratury Piotr R. miał od stycznia 2022 roku do kwietnia 2023 roku wielokrotnie przyjmować korzyści majątkowe o łącznej wartości co najmniej 83 tys. zł. Śledczy twierdzą, że obejmowały one m.in. naprawy i renowacje samochodów oraz remonty wykonywane w prywatnej nieruchomości byłego burmistrza. Korzyści miały pochodzić między innymi od przedsiębiorcy Marcina L. W zamian za te działania miało dochodzić do zawierania przez przedstawicieli gminy Milanówek umów oraz zlecania usług przedsiębiorcy powiązanemu z Marcinem L. Śledczy wskazują, że dotyczyły one m.in. usuwania skutków ulewnych deszczy, wypompowywania i wywozu wody, a także remontów budki cmentarnej, kąpieliska miejskiego, dróg gruntowych oraz prac przy Urzędzie Stanu Cywilnego w Milanówku.
Prokuratura uważa, że były burmistrz działał wielokrotnie, według wcześniej ustalonego planu i w krótkich odstępach czasu. Piotr R. nie przyznaje się do winy, a jego wyjaśnienia – zdaniem śledczych – są sprzeczne z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie.