Gdyby żył, Paolo Gabriele 19 sierpnia skończyłby 60 lat. Sześć lat po śmierci człowieka nazywanego przez media „kamerdynerem” Benedykta XVI i „krukiem” afery Vatileaks jego żona kontynuuje batalię przeciw Funduszowi Emerytalnemu Stolicy Apostolskiej. Określenie „kamerdyner” przylgnęło do jej męża w prasie, ale nie oddaje w pełni jego funkcji. W watykańskim języku był Aiutante di Camera, świeckim pomocnikiem papieskiego apartamentu. To ktoś z najbliższego otoczenia papieża: obecny przy nim na co dzień, dopuszczony do prywatnego rytmu Pałacu Apostolskiego, zobowiązany do lojalności, dyskrecji i milczenia.
Subskrybuj