Przez lata przed niewielkim lokalem ustawiały się długie kolejki. Tłum gromadził się bez względu na porę dnia i nocy. Bywali tam artyści, sportowcy, politycy, muzycy i zwyczajni mieszkańcy Trójmiasta. W sezonie trudno było znaleźć wolny stolik, a jeszcze trudniej przejść obojętnie obok charakterystycznego aromatu pieczonego mięsa.
Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.
Już od
22,00 zł/mies
Subskrybuj