Strzelanie do ludzi za pieniądze
Śledztwo dotyczy tzw. „sarajewskiego safari”, czyli skandalu opisywanego przez media jako przypadki przyjazdów do oblężonego w latach 90. Sarajewa osób, które miały za opłatą strzelać do cywilów podczas wojny w Bośni i Hercegowinie. Według rozgłośni Deutschlandfunk podejrzani, określani jako „turyści snajperzy”, mieli oddawać strzały z bezpiecznej odległości do przechodniów, płacąc siłom bośniackich Serbów za możliwość popełniania zbrodni wojennych.
Austriacka prokuratura prowadzi postępowanie w tej sprawie. Była minister sprawiedliwości Austrii Alma Zadić pozytywnie odniosła się do decyzji o wszczęciu dochodzenia.
Zarzuty dotyczą najpoważniejszych zbrodni wojennych, które należy zbadać. Muszą one zostać dokładnie zbadane i ścigane. Nie może być miejsca na bezkarność – oceniła Zadić.
Podkreśliła, że fakt, iż ludzie mieli płacić za celowe strzelanie do cywilów, w tym dzieci, jest trudny do pojęcia ze względu na wyjątkowe okrucieństwo tych czynów.
Dokument, który podjął temat
Austriackie i niemieckie media zwracają uwagę, że postępowanie w tej sprawie przyspieszyło po premierze dokumentu „Sarajevo Safari” z 2022 roku autorstwa słoweńskiego reżysera Mirana Zupanicza. Po jego publikacji burmistrzyni Sarajewa Benjamina Karić złożyła zawiadomienie do prokuratury Bośni i Hercegowiny, która rozpoczęła postępowanie w sprawie domniemanych zbrodni wojennych.
W 2025 roku śledztwo w tej samej sprawie wszczęła także prokuratura w Mediolanie, po informacji przekazanej przez włoskiego dziennikarza Ezio Gavazzeniego, który powołał się na byłego funkcjonariusza bośniackiego wywiadu. W ramach czynności śledczych przesłuchano jednego z podejrzanych o transport osób uczestniczących w procederze, który zaprzeczył zarzutom.
Według ustaleń medialnych, w sprawę mogą być zamieszani także obywatele innych państw, w tym Francji i Szwajcarii.
Czteroletnie oblężenie Sarajewa prowadzone przez bośniackich Serbów było jednym z najtragiczniejszych epizodów wojny w Bośni. Miasto przez długi czas pozostawało niemal całkowicie odcięte od świata zewnętrznego i było ostrzeliwane przez snajperów oraz artylerię rozmieszczoną na okolicznych wzgórzach. W wyniku oblężenia zginęło około 10 tysięcy osób, a ponad 50 tysięcy zostało rannych.