Boliwia przechodzi przez najgłębszy kryzys polityczno-gospodarczy od dwóch dekad. Głównym zapalnikiem protestów stało się całkowite zniesienie dopłat do paliw przez państwo. Przez ostatnie 20 lat ceny na stacjach benzynowych były sztucznie zamrożone. Ich nagłe uwolnienie spowodowało wzrost kosztów transportu oraz cen w sklepach. Demonstranci żądają dymisji prezydenta Rodrigo Paza Pereiry. Na ulicach dochodzi do aktów przemocy, niszczenia pojazdów i starć ze służbami porządkowymi. Sytuację pogarsza fakt, że kraj jest spolaryzowany.
Polskie MZS przewiduje, że sytuacja w Boliwii może ulec zaostrzeniu. Ministerstwo oficjalnie odradza wyjazdy turystyczne do tego kraju, wskazuje na poważne zagrożenie dla zdrowia i życia osób podróżujących.