R E K L A M A
R E K L A M A

Tragiczny pożar na Lubelszczyźnie. Zginął pilot podczas akcji

Rozległy pożar lasów na Lubelszczyźnie objął już ponad 100 hektarów i wciąż nie został opanowany, a sytuację dodatkowo komplikują trudne warunki terenowe i pogodowe. Podczas akcji gaśniczej doszło do tragedii – rozbił się samolot Dromader, a jego pilot zginął na miejscu.

Fot. Wikimedia

Doszło do rozległego pożaru lasów i nieużytków rolnych na terenie Nadleśnictwa Józefów w gminie Łukowa, w rejonie wsi Kozaki w powiecie biłgorajskim. Ogień pojawił się we wtorek około godziny 15 i nadal nie został całkowicie opanowany – w podmokłych, trudno dostępnych miejscach wciąż utrzymują się ogniska pożaru.

Szef MSWiA Marcin Kierwiński podczas środowego porannego briefingu przekazał, że sytuacja pozostaje poważna, a rozwój wydarzeń w najbliższych godzinach będzie kluczowy dla oceny dalszego przebiegu akcji. Wyraził również nadzieję, że użycie lotnictwa pozwoli zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia, choć jednocześnie zwrócił uwagę, że prognozowana zmiana kierunku wiatru może utrudnić działania gaśnicze.

Ogromne straty

Komendant główny PSP, nadbryg. Wojciech Kruczek, poinformował z kolei, że trwa rotacja strażaków, którzy pracowali przez całą noc i poprzedni dzień. Obecnie na miejscu działa kilkadziesiąt zastępów, a w godzinach porannych dołączyć mają kolejne siły, w tym jednostki z województwa lubelskiego, kompania gaśnicza z Małopolski oraz specjalistyczny moduł do gaszenia pożarów lasów z Podkarpacia.

Starosta biłgorajski Andrzej Szarlip ocenił, że ogień zniszczył już ponad 100 hektarów lasu, choć dokładne straty wciąż są trudne do oszacowania. 

Na pewno ponad 100 hektarów uległo zniszczeniu (…). Miejmy nadzieję, że las nie będzie musiał zostać wycięty cały, ale na pewno w dużym stopniu zostanie wycięty i posadzony od nowa – powiedział.

Pilot zginął na miejscu

W trakcie akcji doszło także do tragicznego wypadku – rozbił się samolot gaśniczy M18 Dromader, a jego pilot zginął na miejscu. Policja oraz Lasy Państwowe potwierdziły tę informację, publikując kondolencje dla rodziny i bliskich zmarłego. Podobne wyrazy współczucia przekazały również służby lotnicze związane z lotniskiem Warszawa-Babice.

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmiertelnym wypadku Dromadera uczestniczącego w akcji gaśniczej niedaleko Biłgoraja. Łączymy się w żałobie z rodziną, bliskimi oraz współpracownikami pilota. Blue skies – czytamy w mediach społecznościowych Lotniskowej Służby Informacji Powietrznej Warszawa-Babice.

Do zdarzenia odniosła się minister Paulina Hennig-Kloska, która podkreśliła, że śmierć pilota jest największą stratą tej akcji i złożyła kondolencje jego rodzinie. Dodała, że przyczyny katastrofy będą wyjaśniane przez Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuraturę.

Komendant PSP zaznaczył, że w chwili wypadku panowały wyjątkowo trudne warunki – duże zadymienie, ograniczona widoczność i wysoka temperatura znacząco utrudniały prowadzenie działań. Kierwiński podkreślił natomiast, że zmarły pilot był bardzo doświadczony i posiadał wysokie kwalifikacje.

2026-05-06

Opr. AJS na podst. PAP, Interia, Onet