R E K L A M A
R E K L A M A

Miłość czy tylko koleżeństwo? Utopił samochód z partnerką w środku cz. II

Prawie cztery lata po śmierci swojej partnerki Andrzej J. stanął przed sądem. Przyznał się wyłącznie do zarzutu bezprawnego korzystania z jej karty bankomatowej. Stanowczo zaś zaprzeczył, że dopuścił się zabójstwa. Odmówił też składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania stron. 

Fot. Sebastian Jadowski-Szreder

Po odczytaniu przez sąd protokołów przesłuchań w śledztwie oświadczył tak:

– Plus minus coś z tych wyjaśnień pamiętam, ale niezbyt dokładnie. Nie zgadzam się jednak z połową tych rzeczy, które tam napisano, ale nie sprecyzuję, z czym się nie zgadzam. Jestem po raz pierwszy w sądzie i nie wiem, jak się trzeba zachowywać…

Spoko gość, trochę hałaśliwy…

Zeznania składał natomiast świadek Jarosław J., brat oskarżonego. Twierdził przed sądem, że nigdy nie słyszał o żadnych nieporozumieniach pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzoną.

– Według mnie nie był też jakoś specjalnie o nią zazdrosny, bo nie miał żadnych do tego podstaw. Nigdy też nie słyszałem od brata, co by zrobił, gdyby Aneta go zostawiła. Oni raczej patrzyli we wspólną przyszłość. Dodam jeszcze, że Andrzej zawsze był wesoły i pracowity, lubił też łowić ryby. Ogólnie to spoko gość, może trochę zbyt hałaśliwy.

– Czy nadużywał alkoholu? – chciał się dowiedzieć sąd.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-05-10

Katarzyna Binkowska