R E K L A M A
R E K L A M A

Dziwni doradcy. Okno na media

Prezydent Nawrocki nabrał rozpędu niczym Pendolino i co kilka dni tworzy kolejną radę doradców w coraz bardziej egzotycznych składach.

Fot. YouTube

Na przykład doradcą został były wybitny siatkarz, mistrz świata, były łowczy krajowy, odwołany z tego stanowiska przez ministra klimatu i środowiska. Teraz sprawny karierowicz będzie doradzał prezydentowi w zakresie klimatu i środowiska. Nie ma co, właściwy człowiek na właściwym miejscu. A że trochę śmiesznie? Kompetentni pod każdym względem urzędnicy w kancelarii oceniają to inaczej. Na trudne czasy nieustającej walki z rządem, atakujący z pierwszej szóstki na pewno przyda się u boku prezydenta.

Powołana w ostatnich dniach Rada Nowych Mediów to zapewne też w zamyśle działo dużego kalibru na froncie walk między prezydenckim pałacem a rządem, szczególnie na czas przed wyborami. Bo jakiż inny może być cel tworzenia rady mediów skoro działają Rada Mediów Narodowych i Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, obie prawnie umocowane w medialnej, polskiej rzeczywistości. Rada Nowych Mediów bez prawnego uzasadnienia jest tylko pomysłem na towarzystwo doradców prezydenta (TDP). Każdy śpiewać może, prezydent też ma prawo do powoływania zespołów, rad i ekspertów. Rada Nowych Mediów jako ciało doradcze, poza dziwną nazwą, nie jest niczym nadzwyczajnym, ale już skład zaprezentowany przez ministra Adama Andruszkiewicza budzi kontrowersje.

Wśród 27 członków rady znalazło się kilka osób o wątpliwej reputacji. Te osoby w otoczeniu prezydenta Karola Nawrockiego nigdy znaleźć się nie powinny. A zarekomendowano youtubera Pawła Swinarskiego, oskarżanego o szerzenie dezinformacji, zwłaszcza po publikacji materiału o nalocie dronów nad Polskę. Nie da się w prosty sposób wytłumaczyć, jak minister Andruszkiewicz pogodził kandydaturę dezinformatora z bardzo jedno znacznym oświadczeniem prezydenta Nawrockiego, kiedy po nalocie dronów nad Polskę ostrzegał przed kłamstwami i dezinformacją. Minister Andruszkiewicz, jak się okazuje, ma wybitne zdolności przekonywania i manipulacji, skoro wśród doradców w RNM znalazł się także Rafał Ziemkiewicz powiązany z TV Republiką, przed kilkoma laty skazany za zniesławienie. Prawdą jest, że został ułaskawiony przez prezydenta Dudę, ale sam fakt skazania mimo wszystko w pamięci pozostaje. Chyba że minister Andruszkiewicz wyznaje inne kryteria. Zanim bowiem dostąpił zaszczytu bycia wiceszefem w Kancelarii Prezydenta, przez 14 lat udowadniał, że to nie on fałszował podpisy na kartach poparcia Ruchu Narodowego w wyborach samorządowych w 2014 roku. Przedstawione przed dwoma tygodniami zarzuty prokuratorskie wskazują na zupełnie inny stan rzeczy, natomiast akt oskarżenia skierowany do sądu to potwierdza.

Wpisanie Swinarskiego i Ziemkiewicza do grona doradców pierwszej osoby w państwie wzbudziło falę sprzeciwu w social mediach. Niemniejszym skandalem określono zaproszenie do RNM przedstawicieli korporacji internetowych: Jakuba Turowskiego, szefa zespołu do spraw polityki publicznej Facebooka w Polsce, krajach bałtyckich, Rumunii i Bułgarii, Emila Kędzierskiego związanego z Google i organizacjami branży cyfrowej oraz Łukasza Gablera powiązanego z centralą TikToka na Europę. Czyżby w Kancelarii Prezydenta zapomniano, że firmy te prowadzą w Polsce działalność na wielką skalę, nie zostawiając w kraju należności podatkowych? Jaką więc rolę minister Andruszkiewicz wyznacza tym doradcom? Czy może „wspieranie działań głowy państwa w obszarze transformacji cyfrowej, funkcjonowania rynku medialnego oraz wyzwań związanych z rozwojem nowych technologii”, co wynika z głównych zadań RNM? A czym będzie się zajmować w RNM Urszula Grotyńska, specjalistka od mody, urody i macierzyństwa, prywatnie żona Swinarskiego? Może będzie uczyć pudrowania newsów?

2026-04-28

Andrzej Maślankiewicz