R E K L A M A
R E K L A M A

Anioły w mundurach. Bohaterowie idą do nieba

Rosyjscy żołnierze powracają z frontu w Ukrainie. Ale nie pociągami, nie autobusami, nie wojskowymi ciężarówkami. Teraz wystarczy zdjęcie, kilka kliknięć, by zabity lub zaginiony mąż i ojciec znów stanął pod swoim domem z bukietem róż. Rodzina rzuca mu się na szyję, żona płacze ze szczęścia, dzieci się śmieją. Wszystko trwa piętnaście sekund.

Jedno z nagrań

W połowie 2025 r. media społecznościowe w Rosji zapełniły się nagraniami, na których pojawiają się martwi mężczyźni. Najpopularniejszy gatunek takich klipów to pożegnanie premium. Żołnierz przytula bliskich, po czym odwraca się i kroczy po schodach do nieba. Nad nim unoszą się anioły, w tle łopocze narodowa flaga. Czasem żołnierze mają skrzydła, czasem nawet aureolę. Jeśli twórca filmiku coś pomyli, skrzydeł może być za dużo, a rąk za mało.

Jedną z autorek akcji wskrzeszania poległych jest Anna Korablewa. Prowadzi projekt „Video Farewell”. Klienci wysyłają jej zdjęcia, historie i nagrania głosowe. Za 2990 rubli zmarły może przekazać wiadomość żyjącym. 3000 rubli kosztuje duet dwóch zmarłych. – W pierwszych miesiącach pracy nad tymi filmami płakałam prawie codziennie – wspomina Korablewa. – Z czasem nauczyłam się oddzielać emocje od pracy. Staram się bardziej koncentrować na stronie technicznej – aby film był piękny, schludny i godny czyjejś pamięci.

Inna reżyserka, Alijana, zaczęła kręcić po śmierci brata. Najpierw robiła to za darmo. Potem interes ruszył. – Szczerze mówiąc, nigdy nie myślałam, że zarobię na filmach pożegnalnych. Chwali się, że dzięki „wskrzeszaniu” kupiła sobie wakacje, okulary Ray-Ban z kamerą i inne rzeczy, jakich pragnęła. Pokazała też utarg z jednego dnia – 55 tys. rubli. Branża dojrzewa. Popyt rośnie. I nic dziwnego, bo według szacunków niezależnego portalu medialnego Mediazone w Ukrainie zginęło już ponad 200 tysięcy Rosjan. 

2026-04-22

Wybrała i oprac. E.W. na podst.: Elizaweta Focht, Tatiana Kowtun, „Обычная иллюзия”, bbc.com, 14.04.2026