R E K L A M A
R E K L A M A

Wielkanoc i szpiczaste kaptury. Tak obchodzi się święta w Hiszpanii

Nie ma tu wielkanocnych pisanek, nie ma zajączków ani cukrowych baranków. Nie święci się pokarmów. Nie ma lanego poniedziałku, bo w Hiszpanii to zwykły roboczy dzień. Za to w Wielki Czwartek i Wielki Piątek Hiszpanie mają dni wolne od pracy. Warto odwiedzić ten kraj w okresie Wielkiej Nocy, żeby zobaczyć niesamowite procesje, które w niczym nie przypominają tych, jakie znamy z Polski. 

Almeria. Platforma z Matką Boską /Fot. Michał Kurowicki

Szczególnie imponujące obchody Semana Santa, czyli Wielkiego Tygodnia, są na południu Hiszpanii, w Andaluzji. Spędziłem ten czas w andaluzyjskiej Almerii z zaprzyjaźnioną hiszpańską rodziną. Dzięki temu miałem okazję spróbować typowych wielkanocnych dań. Też bardzo się różnią od polskich. Nie ma tu żurku ani białej kiełbasy. Sernika czy makowca też na świątecznym stole nie znajdziemy. Jest za to zupa potaje de garbanzos. Są słodkie torrijas i roscos. Potem jeszcze trochę o tych smakołykach napiszę. Ale wróćmy do procesji… 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-04-05

Michał Kurowicki