– Gratuluję świetnego występu na paralimpiadzie. Wrócił pan z Cortiny d’Ampezzo z dwoma medalami.
– Już nominacja na igrzyska była dla mnie przeżyciem, ale kiedy dotarłem do Włoch i zjawiłem się w wiosce olimpijskiej, to na dobre do mnie dotarło, jakie to ważne wydarzenie w moim życiu. Debiutowałem, byłem trzy razy na mistrzostwach świata, startowałem na Uniwersjadzie, ale igrzyska to zupełnie coś innego – dużo kibiców, transmisje telewizyjne, to dla nas niespotykane.
– Startował pan we Włoszech w czterech konkurencjach narciarstwa alpejskiego.
Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.
Już od
22,00 zł/mies
Subskrybuj