Inwigilacja Pegasusem
Gazeta Wyborcza w swojej publikacji dokonała analizy postanowienia Zespołu nr 3 Prokuratury Krajowej, z którego wynika, że były informator CBA z czasów rządów PiS został oskarżony o świadome przekazywanie funkcjonariuszowi tej służby fałszywych informacji. W rezultacie obaj otrzymali zarzuty związane z fabrykacją materiałów dowodowych. Postanowienie było jawne i wprost ujawniało stosowane przez służby specjalne metody działania.
W sprawie pokrzywdzonym jest Jacek Karnowski, polityk Platformy Obywatelskiej, wieloletni prezydent Sopotu, a obecnie poseł KO i wiceminister funduszy i polityki regionalnej, który był inwigilowany przy użyciu Pegasusa. Podejrzanymi są Jarosław W., funkcjonariusz CBA, wcześniej m.in. prowadzący Marka Falentę skazanego w aferze podsłuchowej za nielegalne nagrywanie polityków PO-PSL, oraz Bartłomiej B., prezes Sopockiego Klubu Tenisowego, w latach 2019–2022 osobowe źródło informacji CBA.
Sprawa posiada ewidentnie polityczny charakter, gdyż Jacek Karnowski był wówczas uważany za jednego z bliskich współpracowników premiera Donalda Tuska. Samorządowiec należał także do grupy polityków zaangażowanych w organizację opozycji przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku, w tym w tworzenie tzw. Paktu Senackiego — porozumienia wyborczego Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL) i Lewicy w wyborach do Senatu w 2019 roku.
Afera z klubem tenisowym w tle
Jak podaje Gazeta Wyborcza, operacja „Muppety” była prowadzona w kręgu osób związanych z CBA nie tylko zawodowo, ale także pod względem poglądów politycznych. Stanowiła część zorganizowanego „układu służb”, w którym ministrami koordynatorami byli politycy PiS Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, a funkcję prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości pełnił Zbigniew Ziobro.
Obecnie Jarosław W. pełni funkcję wiceprezesa Sopockiego Klubu Tenisowego, a jego były agent, Bartłomiej B., jest prezesem klubu. Bartłomiej B. poinformował „Wyborczą”, że nie zamierza komentować trwających postępowań przygotowawczych prowadzonych przez Prokuraturę Krajową.
Gazeta Wyborcza relacjonuje, że nie wiadomo, od jakich informacji dostarczonych przez Bartłomieja B. rozpoczęła się operacja „Muppety”. Znana jest jedynie ocena prokuratury, która wskazuje, że była to klasyczna operacja służb oparta na świadomym fałszowaniu materiałów w celu rozpracowania przeciwnika politycznego. Oficera prowadzącego i jego źródło łączyły poglądy polityczne, a oprócz motywacji ideowych istniał także konflikt prywatny związany ze sporem miasta Sopot o tereny użytkowane przez Sopockie Korty Tenisowe.
Dziennik przypomina też, że B. od lat jest skonfliktowany z Karnowskim. Spór dotyczy około 2 ha gruntów klubowych, które Karnowski jako prezydent chciał chronić przed prywatną zabudową, wpisując je do rejestru zabytków i czasowo oddając Stowarzyszeniu Sopot Tenis Klub. W 2023 r. Sopocki Klub Tenisowy wygrał w sądzie i odzyskał zarządzanie kortami.
Wątek rosyjski
W 2018 r. w sprawie pojawił się także wątek rosyjski. Karnowski wskazywał, że Sopocki Klub Tenisowy pożyczał pieniądze od firm powiązanych z reprywatyzacją w Warszawie, mających rosyjski kapitał. Elżbieta Jakubiak, reprezentująca klub, odpierała jednak te zarzuty, tłumacząc, że środki na wyjście z upadłości pochodziły od jednego z członków SKT.