R E K L A M A
R E K L A M A

Zhańbione elity. Naga prawda o księciu Andrzeju

Po publikacji akt Jeffreya Epsteina lecą głowy jego przyjaciół i znajomych, najzamożniejszych i najsłynniejszych ludzi na świecie. Są wśród nich magnaci, biznesmeni, agenci gwiazd, a także członek brytyjskiej rodziny królewskiej.

Fot. Wikimedia

Król przeciw bratu króla

Takiej sensacji Brytyjczycy nie doświadczyli od 1649 roku, gdy podczas wojny domowej parlamentarzyści pojmali Karola I. Teraz poddani zobaczyli niespodziewany nalot policji na Wood Farm, dom w królewskiej posiadłości w Sandringham, gdzie były książę Yorku zamieszkał zaledwie miesiąc temu po wyrzuceniu go z rezydencji Royal Lodge w Windsorze przez swojego brata Karola III. Konwój policjantów ubranych po cywilnemu przybył nieoznakowanymi radiowozami dokładnie w dzień 66. urodzin królewskiego brata. Tuż po tym inni funkcjonariusze, już umundurowani, przeprowadzili rewizję w Wood Farm i w Windsorze. Przeszukania kontynuowano jeszcze w piątek 20 lutego.

Mountbatten jest podejrzany o nadużycie władzy publicznej, w czasie gdy pełnił obowiązki specjalnego przedstawiciela Wielkiej Brytanii ds. międzynarodowej promocji handlu i inwestycji. Śledczy badają dwa główne wątki: czy Andrew przekazywał Epsteinowi poufne informacje handlowe i czy w 2010 roku do jego rezydencji w Windsorze sprowadzono kobietę w celu kontaktu seksualnego. Jak twierdzą media, o planowanym aresztowaniu wiedziało tylko Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, natomiast nie uprzedzono Pałacu ani monarchy. Król wydał oświadczenie: Teraz rozpocznie się pełne, uczciwe i właściwe postępowanie, w ramach którego sprawa zostanie zbadana w odpowiedni sposób i przez właściwe organy. Jak już wspomniałem, mają one w tym nasze pełne i szczere poparcie i współpracę. Pozwólcie mi jasno stwierdzić: prawo musi działać swoim trybem. W miarę trwania tego procesu, nie byłoby właściwe, abym dalej komentował sprawę.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-02-28

(EW) Na podst.: CNN, The Guardian, BBC, The Independent, Daily Mail