Wiążące dla sądu będzie dopiero oszacowanie dokonane przez biegłego na zlecenie komornika. W związku z tym doradziliśmy kobiecie, aby spłaciła taką część zobowiązania, by pozostały dług stanowił mniej niż 5 proc. wartości domu. Oznacza to konieczność zaciągnięcia pożyczki, ale jest to jedyny sposób, by uniknąć utraty dachu nad głową i zapobiec sprzedaży nieruchomości za kwotę znacznie niższą niż jej realna wartość rynkowa. W praktyce, dążąc do licytacji, komornik może wywierać wpływ na biegłego, aby wycenił nieruchomość jak najniżej
Taka zaniżona wycena może jednak zostać skutecznie zaskarżona. Dzięki temu zyskuje się czas potrzebny na zgromadzenie środków na częściową spłatę zadłużenia. Docelowa strategia zakłada, że po zdjęciu zajęcia komorniczego dom zostanie sprzedany z wolnej ręki. Pozwoli to na całkowite uregulowanie zobowiązań, a z pozostałych środków możliwe będzie nabycie mniejszego mieszkania. Choć przepisy jasno wskazują, że egzekucja długu powinna być prowadzona w sposób możliwie najmniej uciążliwy dla dłużnika, w przypadku naszej podopiecznej w zupełności wystarczające byłoby zajęcie części jej dochodów. Takie rozwiązanie pozwoliłoby zaspokoić wierzyciela bez pozbawiania kobiety jedynego miejsca zamieszkania.
Niestety, komornicy często – jak również w tej sprawie – przechodzą z egzekucji z dochodów lub ruchomości do egzekucji z nieruchomości, mimo że nie istnieje ku temu realna potrzeba. Naszym celem jest doprowadzenie do odstąpienia od licytacji domu. Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej zaproponowała nawet rozwiązanie legislacyjne, które nazwaliśmy prawem „ostatniej koszuli”. Zakładało ono zakaz licytacji jedynego dachu nad głową do określonej powierzchni. Projekt ten był procedowany w Sejmie, jednak posłowie zagłosowali przeciwko jego przyjęciu. Gdyby prawo „ostatniej koszuli” weszło w życie, osoby ubogie nie mogłyby zadłużać się pod zastaw jedynego miejsca zamieszkania, ponieważ egzekucja z nieruchomości nie byłaby dopuszczalna. Obecnie pozostaje przynajmniej pilnować, aby zadłużenie nie przekroczyło progu 5 proc. wartości domu lub mieszkania. Nasza podopieczna zdobyła potrzebną sumę i uniknie licytacji!