W mieście obowiązuje stan wyjątkowy. Niektóre domy w dzielnicy Sante Croci wiszą nad przepaścią. Ewakuowano już około 1600 osób. Grunt nadal jest niestabilny, a sytuacja pogarsza się z każdym dniem. Całe wzgórze osuwa się na równinę. Wiele budynków jest nie do uratowania. Służby nie oszacowały jeszcze strat. Burmistrz Niscemi Massimiliano Conto powiedział “Sytuacja jest dramatyczna, dotknęła nas tragedia, która naznaczyła i naznaczy nas na najbliższe miesiące i lata”.
Niscemi zbudowane jest na kruchym piaskowcu i glinie. Do osuwiska w miasteczku przyczyniły się ulewne deszcze, które przetoczyły się nad Europą Południową. W związku z poważnymi szkodami w poniedziałek premier Włoch Giorgia Meloni wprowadziła stan wyjątkowy na Sycylii, Sardynii i w Kalabrii. Ekstremalne zjawiska pogodowe w tych rejonach stają się coraz częstsze. Ma to związek ze zmianami klimatycznymi. Wiele miast nawiedziły powodzie, a osuwiska pojawiają się w regionach, w których dotąd nie występowały.