R E K L A M A
R E K L A M A

Trump może zaatakować Iran. To odpowiedź na represje wobec protestujących

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył, że poważnie bierze pod uwagę możliwość przeprowadzenia uderzenia na Iran w odpowiedzi na brutalne tłumienie protestów wymierzonych w tamtejszy reżim. Wielokrotnie wskazywał on Iran jako jeden z krajów, wobec których USA mogłyby podjąć interwencję zbrojną.

Źródło: YouTube

Donald Trump odniósł się do wydarzeń w Iranie oraz swoich zapowiedzi użycia siły podczas rozmowy z reporterami na pokładzie Air Force One. Zapytany, czy realnie bierze pod uwagę atak na Iran, potwierdził, że bierze pod uwagę tę możliwość.

Trump przypomniał, że już wcześniej dwukrotnie ostrzegał władze Iranu przed zdecydowaną reakcją, jeśli dojdzie do strzelania do uczestników protestów antyreżimowych. Mimo tych ostrzeżeń władze w Teheranie nasilają represje wobec demonstrantów, regularnie sięgając po ostrą amunicję. Według rozbieżnych szacunków od początku protestów zginęło od ponad stu do nawet kilku tysięcy osób.

Atak przed rozmowami

Prezydent USA ujawnił ponadto, że w sobotę kontaktowały się z nim władze Iranu, deklarując chęć negocjacji. Zaznaczył, że dopuszcza możliwość spotkania, choć nie wykluczył, iż działania zbrojne mogą nastąpić jeszcze przed rozmowami.

New York Times poinformował, że w ostatnich dniach Donald Trump został zapoznany z możliwymi wariantami uderzenia na Iran. Jak podają cytowani przez gazetę amerykańscy urzędnicy, część tych scenariuszy jest bezpośrednio związana z działaniami irańskich służb. Jednocześnie w Waszyngtonie narastają obawy, że ewentualna operacja militarna mogłaby przynieść efekt odwrotny do zamierzonego — skonsolidować irańskie społeczeństwo wokół władz lub doprowadzić do serii ataków odwetowych na amerykańskie bazy w regionie.

Co dalej z Wenezuelą?

Trump pozytywnie oceniał także współpracę z nowymi władzami Wenezueli, zapowiadając, że w przyszłości planuje spotkanie z Delcy Rodríguez, następczynią Nicolása Maduro. Podkreślał przy tym, że koncerny naftowe nie powinny obawiać się inwestowania w tym kraju, ponieważ ich interesy mają być zabezpieczone. Zaznaczył, że wcześniejsze problemy firm wynikały z braku odpowiedniego przywództwa w Stanach Zjednoczonych.

Prezydent USA skrytykował też stanowisko prezesa ExxonMobil Darrena Woodsa, wyrażone podczas piątkowego spotkania z przedstawicielami branży naftowej, gdy ten stwierdził, że Wenezuela w obecnej formie nie nadaje się do inwestowania i wymaga głębokich zmian, by firma mogła tam wrócić. Trump uznał, że ExxonMobil nadmiernie kalkuluje, i zasugerował możliwość wykluczenia koncernu z działalności w Wenezueli.

2026-01-12

Opr. AJS na podst. New York Times, Reuters, PAP