Zaplanowane upijanie klientów
30 grudnia Prokuratura Krajowa skierowała do sądu w Warszawie akt oskarżenia dotyczący działalności zorganizowanej grupy przestępczej, która dopuściła się oszustw na klientach nocnych klubów go-go funkcjonujących w kilku miastach. Zarzuty postawiono 82 osobom, w tym także funkcjonariuszom policji.
Jak ustaliła prokuratura, grupa działała w latach 2018–2021, ukrywając swoją przestępczą aktywność pod pozorem legalnie prowadzonej działalności gospodarczej. W jej strukturach miała znajdować się sieć klubów go-go, m.in. „Gold House” i „Royal Gentlemen’s Club” w Warszawie oraz „Al Capone” we Wrocławiu.
Istotą procederu było doprowadzanie klientów do stanu utraty świadomości poprzez serwowanie im tzw. specjalnej mieszanki alkoholi, a następnie wyłudzanie od nich znacznych kwot pieniędzy. Jak zauważa prokuratura, powodowało to, że klienci nie byli w stanie racjonalnie ocenić rzeczywistości. Zamieszane w proceder osoby nie informowały ich także o tym, co dokładnie znajduje się w drinku. W takiej sytuacji klienci realizowali zawyżone płatności za rzekome towary i usługi oferowane w klubach. Podczas wielogodzinnych imprez od pokrzywdzonych pobierano kwoty sięgające od kilku do nawet dwustu tysięcy złotych, a w niektórych przypadkach zaciągano na nich kredyty.
Jak wskazuje prokuratura, w jednym z udokumentowanych zdarzeń ofiara miała formalnie dobrowolnie zaciągnąć pożyczkę na niemal 70 tys. zł, po czym w ciągu godziny dokonać trzech transakcji na rzecz klubu, przeznaczając całą kwotę na fikcyjne usługi i towary. Gdy płatności bezgotówkowe napotykały trudności, pracownicy klubów udawali się z klientami do bankomatów, „asystując” im przy wypłacie gotówki.
Kelnerki, tancerki i… policjanci
Jak przekazała PAP prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej, akt oskarżenia dotyczy łącznie 82 osób. Zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej postawiono 76 podejrzanym, natomiast cztery osoby odpowiadają za jej utworzenie oraz kierowanie działalnością.
Wśród oskarżonych znajdują się m.in. tancerki i kelnerki pracujące w klubach, a także menedżerki lokali oraz osoby zatrudnione w centrum monitoringu w Piasecznie. Jak ustalili śledczy, w tej ostatniej grupie byli trzej byli funkcjonariusze policji — Maciej T., Paweł J. i Cezary C. — oraz Magdalena B., żona jednego z policjantów. Z ustaleń wynika, że osoby te miały zostać zatrudnione nieoficjalnie przez jednego z liderów grupy, Dariusza G., który w tym czasie był czynnym policjantem pełniącym służbę w jednym z warszawskich komisariatów. To właśnie one monitorowały sytuację w klubie i typowały potencjalne ofiary. Miały również karać personel w sytuacji, gdy nie udało się osiągać zakładanych przychodów.
Jak przekazała prokurator:
Łącznie aktem oskarżenia objęto 747 czynów zabronionych (…) — są to rozboje, oszustwa, posiadanie środków odurzających i substancji psychotropowych, posiadanie amunicji bez zezwolenia, niezaspokojenie roszczeń wierzycieli, utrudnianie postępowania karnego oraz niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.
Oszustwa w klubach go-go zdarzają się często. Ponad dwa lata temu doszło do związanych z tym procederem zatrzymań w Poznaniu.