R E K L A M A
R E K L A M A

Wenezuela pod kontrolą USA, Kolumbia i Meksyk pod nadzorem

Podczas lotu z Florydy do Waszyngtonu prezydent USA Donald Trump rozmawiał z dziennikarzami na pokładzie Air Force One o sytuacji w Wenezueli, Kolumbii i Meksyku. Mówił on o swojej kontroli nad Wenezuelą i zagrożeniach ze strony karteli narkotykowych w regionie. Przywódca nie wyklucza też kolejnych interwencji zbrojnych.

Delcy Rodriguez /Źródło: YouTube

Odnosząc się do sobotniego ataku na Wenezuelę prezydent USA zasugerował, że nie wyklucza kolejnych działań zbrojnych wobec innych państw regionu. Trump stwierdził, że Kolumbia też jest bardzo chora i jest rządzone przez człowieka, który lubi produkować kokainę i sprzedawać ją Stanom Zjednoczonym. Trump zapytany wprost, czy rozważa operację wojskową w Kolumbii, odpowiedział, że taki scenariusz brzmi dobrze.

W podobnym tonie prezydent USA mówił także o Meksyku, twierdząc, że kraj ten pozostaje pod wpływem karteli narkotykowych. 

Meksyk musi wziąć się w garść, bo one [narkotyki] przepływają przez Meksyk, a my będziemy musieli coś zrobić. Chcielibyśmy, żeby Meksyk to zrobił. Oni są do tego zdolni. Ale niestety kartele są w Meksyku bardzo silne – stwierdził.

Kontrola nad Wenezuelą

Mówiąc dalej o Wenezueli, Trump podkreślił, że w praktyce USA sprawują obecnie kontrolę nad krajem. Dodając, że następczyni Maduro, Delcy Rodriguez, współpracuje z Ameryką. Ostrzegł przy tym, że jeśli tak się nie stanie, czeka ją los gorszy niż Maduro.

Jeśli ona nie zrobi tego, co słuszne, zapłaci bardzo wysoką cenę, pewnie wyższą, niż Maduro – zagroził Trump w wywiadzie dla magazynu The Atlantic.

Rodriguez ma się słuchać

Zdaniem głowy USA Wenezuela znajduje się w ruinie przez złe zarządzanie, a wydobycie ropy funkcjonuje na bardzo niskim poziomie. Pytany o oczekiwania wobec nowych władz w Caracas, odpowiedział, że zależy mu na totalnym dostępie do ropy i innych zasobów, co miałoby umożliwić Stanom Zjednoczonym odbudowę kraju.

Siły zbrojne Wenezueli uznały, że wiceprezydent Delcy Rodriguez przejmuje obowiązki prezydenta po tym, jak Nicolás Maduro został porwany. Jeszcze w sobotę Trump zapewniał, że nowa przywódczyni Wenezueli posłucha USA i będzie skłonna robić to, co konieczne, by uczynić Wenezuelę ponownie wielką.

W sobotę nad ranem czasu lokalnego amerykańskie siły specjalne uprowadziły Madura i jego żonę Cilię Flores, przewożąc ich do USA, gdzie mają stanąć przed sądem pod zarzutami związanymi z handlem narkotykami i terroryzmem.

2026-01-05

Opr. AJS na podst. PAP, BBC