Jeżeli oni [rząd USA] chce poważnie przedyskutować kwestię walki z narkobiznesem, jesteśmy gotowi. Jeżeli chcą wenezuelskiej ropy, Wenezuela jest gotowa na inwestycje amerykańskie, jak to się dzieje w przypadku Chevronu. Kiedy chcą, gdzie chcą i jak chcą – zadeklarował prezydent Wenezueli.
Wypowiedzi te pojawiły się w sytuacji pogłębiającego się napięcia między Caracas a Waszyngtonem oraz coraz silniejszego nacisku ze strony Donalda Trumpa. Marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych skierowała znaczące siły na Karaiby, gdzie prowadzi operacje wymierzone w jednostki podejrzane o przerzut narkotyków do USA. W trakcie rozmowy Maduro nie chciał jednoznacznie stwierdzić, czy amerykańskie wojska podjęły już bezpośrednie działania na obszarze Wenezueli.
Równocześnie władze Wenezueli poinformowały o zwolnieniu kolejnych 88 osób aresztowanych po protestach, które wybuchły po lipcowych wyborach w 2024 roku.
Uwolenienie więźniów
Była to druga szeroko zakrojona amnestia w ciągu ostatnich dwóch tygodni — 26 grudnia na wolność wyszło 99 zatrzymanych. Lokalna organizacja pozarządowa Komitet na rzecz Wolności Więźniów Politycznych potwierdziła uwolnienie co najmniej 55 osób, głównie osadzonych w więzieniu Tocorón w centralnej części kraju.
Jednocześnie przedstawiciele organizacji pozarządowych zwracają uwagę, że w Wenezueli wciąż przebywa około 900 więźniów politycznych, w tym także osoby zatrzymane jeszcze przed wyborami.
Uderzenie w gang
W minionym tygodniu przy użyciu drona zniszczono dok, w którym wenezuelski gang Tren de Aragua miał składować narkotyki. Jak podała stacja CNN, za akcją miała stać CIA. Według informacji medialnych, w momencie uderzenia na terenie obiektu nie przebywały żadne osoby i nikt nie został ranny.
Jedno ze źródeł cytowanych przez CNN zaznaczyło, że mimo zniszczenia infrastruktury, operacja miała przede wszystkim wymiar symboliczny, ponieważ był to tylko jeden z wielu portów wykorzystywanych do wywozu narkotyków z Wenezueli.