Ekshumacje szczątków osób cywilnych, mieszkańców byłej wsi Puźniki, rozpoczną się 24 kwietnia 2025 roku. Sądzę, że cały proces potrwa około trzech tygodni – przekazała Alina Charłamowa.
Kobieta zaznaczyła, że na podstawie relacji świadków oraz dostępnych dokumentów w masowych grobach w Puźnikach może spoczywać nawet 79 osób. Jednocześnie zwróciła uwagę, że nie ma pewności, czy uda się odnaleźć wszystkie ofiary. Po przeprowadzeniu ekshumacji, szczątki znalezionych ciał zostaną poddane badaniom przez antropologów, którzy ustalą wiek ofiar, ich płeć oraz ewentualne uszkodzenia kości.
Przeprowadzone zostaną testy DNA, a następnie zostaną one porównane z testami DNA krewnych tych zmarłych osób. Próbki DNA zostały już pobrane od krewnych przez naszych polskich partnerów – powiedziała Charłamowa.
Kłopotliwa droga
W pracach w Puźnikach weźmie udział siedmioro przedstawicieli ukraińskiej fundacji Wołyńskie Starożytności, która 8 stycznia otrzymała zgodę od władz Ukrainy na przeprowadzenie poszukiwań. Ze strony polskiej w badaniach uczestniczyć będą m.in. przedstawiciele pomorskiego oddziału IPN oraz fundacji Wolność i Demokracja.
Jak poinformowała Charmałowska, dostanie się do miejsca docelowego nie będzie łatwe. Nie ma drogi, do dawnego cmentarza nie ma dojazdu, szliśmy tam – stwierdziła. Podkreśliła jednak, że lokalne władze oferują wsparcie ekipie poszukiwawczej.
Podczas środowej wizyty w miejscu przyszłych prac poszukiwawczych obecni byli polscy dyplomaci z konsulatu RP w Łucku.
Polska czeka na kolejne zgody
Decyzja o zniesieniu moratorium na poszukiwania i ekshumacje szczątków polskich ofiar zbrodni wołyńskiej, które obowiązywało od 2017 roku, została ogłoszona pod koniec listopada 2024 roku podczas wspólnej konferencji prasowej ministrów spraw zagranicznych Polski i Ukrainy, Radosława Sikorskiego oraz Andrija Sybihy. Strona ukraińska zaznaczyła wówczas, że nie ma żadnych przeszkód dla prowadzenia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych przez polskie instytucje państwowe i prywatne we współpracy z odpowiednimi ukraińskimi instytucjami, zgodnie z ukraińskim prawem. Ukraina zadeklarowała również gotowość do pozytywnego rozpatrywania wniosków w tej sprawie.
Inne polskie instytucje niedawno złożyły lub ponowiły wnioski dotyczące prac poszukiwawczych w różnych miejscach na Ukrainie, które były składane już lata temu. Jak poinformował Rzeczpospolitą ukraiński archeolog Ołeksij Złatohorski, chodzi o 17 miejsc do przeprowadzenia badań. Z jego opinii wynika, że na razie brakuje odpowiednich zgód Ministerstwa Kultury Ukrainy, ale wkrótce powinny zostać wydane, ponieważ pozytywne opinie na temat lokalizacji pochodzą już od władz obwodów wołyńskiego i chmielnickiego, w których znajdują się te miejsca.