R E K L A M A
R E K L A M A
2026-09-21

Polska bez katastrofy nie istnieje! Rozmowa z MANUELĄ GRETKOWSKĄ

– Panie Krzysztofie, kiedy zadzwonił pan do mnie z propozycją wywiadu do wydawanej w Łodzi „Angory”, przypomniało się mi, że Angora była moją ksywką. Nosiłam ją przez całe bałuckie dzieciństwo, bo wyglądałam jak królik angora – z białym futrem i czerwonymi oczami. Miałam platynowe, niemal białe włosy i bez przerwy męczyło mnie zapalenie spojówek –

Krzysztof Pyzia
2026-09-14

STAN BORYS: Sam wybrałem tę drogę

– Co w życiu jest najważniejsze? – Umiar. Nigdy się nie objadałem. Ćwiczyłem. Prawie nie paliłem i nie piłem alkoholu. Nauczyłem się swojego ciała, nie przesadzam w niczym, bo sztuka umiaru jest sztuką życia. Trzeba mieć pokorę, skromność i warto uczyć się każdego dnia nowych rzeczy. – Rozmawiamy w dniu twoich 85. urodzin! Zdradź, proszę,

Tomasz Barański
2026-09-14

Dług rośnie, podatki zawodzą. Dokąd zmierza polskie państwo?

– Dług publiczny przekroczył 2,4 bln zł i każdego dnia powiększa się o 1,5 mld. Odsetki od spłaty długu w tym roku wyniosą 116 mld. Deficyt budżetowy sięgnie 300 mld. Jak oceniłby pan sytuację finansową Polski?  – Mamy nadmierny deficyt budżetowy (300 mld to ponad 7 proc. PKB), którego skutkiem jest najwyższa w naszej najnowszej historii dynamika przyrostu nominalnego długu publicznego. Przyczyną tego są między

Krzysztof Różycki
2026-09-13

Piekło miało na imię Sybir. Wstrząsająca książka Agnieszki Osiak

* * * – Książka „Dzieci ze stacji Sybir” to zapis dramatycznych wydarzeń i bolesnych ludzkich doświadczeń. Do czego dziś można w ogóle porównać los zesłanych na Syberię? – Nie chciałabym szukać współczesnego odpowiednika dla takich doświadczeń. Dla moich bohaterów było to całkowite wyrwanie z dotychczasowego świata: utrata domu, poczucia bezpieczeństwa, często rozdzielenie z rodziną,

Krzysztof Pyzia
2026-09-13

Ma dopiero 25 lat, a grała u Jana Holoubka, Piotra Maślony i Marii Sadowskiej

Casting z korytarza  Nel jest Warszawianką. Aktorką wcale nie zamierzała zostać, wszystko zaczęło się trochę przypadkiem. Początkowo myślała o medycynie, zdawała do klasy biologiczno-chemicznej, ale się nie udało, wyjechała więc na wakacje, a kiedy wróciła, rekrutacja do szkół była już zakończona. – I nigdzie nie złożyłam papierów – wspomina. Na jednej z imprez usłyszała o liceum filmowym. Pojechała tam i miała sporo szczęścia – w

Tomasz Gawiński