Nowicki kilkoma rolami wszedł do historii polskiego teatru, jedną, dwoma do historii polskiego filmu. Zapisał się na trwałe w pamięci zbiorowej Polaków. Nawet tych, którzy nie widzieli go w „Biesach” Wajdy/ Dostojewskiego ani „Nocy listopadowej” Wyspiańskiego w reżyserii Wajdy. Nie wstrząsnął nimi jako Rogożyn w „Nastasji Filipownej” Dostojewskiego, choć utkwił na pokolenia jako Wielki Szu
2025-12-29
Pan Jan. Nowicki w książce Aleksandry Szkarłat
Henryk Martenka